|
Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać hodowli pana Grzegorza Cieślikowskiego.
Dzięki jego kotom, wiele polskich hodowli rozpoczęło swój własny program hodowlany.
Gal dolączył do mojego domku w sierpniu 2008 roku przy znaczącej pomocy pani Uli,
która przywiozła go do Gdańska. Pani Ula, tak samo jak ja, posiada kocura z hodowli pana Grzesia.
Gal to kocur, który z wiekiem robi się coraz piękniejszy (tak jak przewidział to p. Grześ). Ma wielką głowę,
duże, bardzo niebieskie oczy, mocną brodę i dobry profil. To duży, muskularny kocur, który pomimo kryć
i mieszkania z rujkującymi pannami do tej pory nie znaczył. Od pewnego czasu, ze względu na jego dobro
i konieczność zaspokojenia nieprzezwyciężonej potrzeby ciągłego kontaktu z człowiekiem,
Gal mieszka z moim synem i tam rządzi niepodzielnie wszystkimi "dwunogami".
Ojcem Gala jest kocur GIC RO*Elian Rags Bounty z hodowli p. Beverly Elian z Rumunii,
która nie tylko ma już wieloletni staż hodowlany, ale jest również sędzią FIFe.
Matką Gala jest IC IL*Givhatol Febris, która pochodzi ze znanej i cenionej hodowli w Izraelu.
W rodowodzie Gala można więc znaleźć przodków z tak znakomitych hodowli jak Dollhouse, Ragnarok czy Hemlocktrails.
Gal niedawno po raz pierwszy został ojcem, los obdarzył nas dwoma prześlicznymi galowymi syneczkami.
W przyszłości planuję również inne połączenia z Galem i, jak na pewno można się domyślić,
zostawienie sobie jego potomstwa.
|
|